Wywiad z Bartoszem grafikiem komputerowym [BLOG]

data publikacji: 2020.01.21

grafik komputerowy

Jak się uczyłeś zawodu? Skończyłeś szkołę, uczelnię o tym profilu?

Zawodu tak naprawdę uczyłem się sam w domu, głównie korzystając z przykładów zawartych w magazynach poświęconych grafice komputerowej, takich jak Computer Arts i PSD, do każdego magazynu była dołączona płyta CD/DVD, to było coś bardzo kreatywnego, duża dawka wiedzy i możliwości. We wszystkie magazyny zaopatrywałem się w Empiku (w domach Centrum na ul. Marszałkowskiej). Przypomnę że to było na przełomie roku 2000/2001 jak zaczynałem moją przygodę z Photoshopem. Dlaczego ta data ma znaczenie? Być może niektórzy z Was nie pamiętają o tym, że YouTube swoją działalność rozpoczął w roku 2005. I próżno było szukać w Internecie, dobrych i darmowych lekcji nauki grafiki komputerowej (chodziło głównie o naukę sprawnej obsługi programu i poznania jego wszystkich możliwości).

Swój pierwszy PHOTOSHOP 6.0, kupiłem na koronie Stadionu X-Lecia (obecnie jest tam Stadion Narodowy). Można tam było się zaopatrzyć w najnowsze oprogramowanie. Ale to już czasy odległe, bazaru już dawno nie ma, a ja zachęcam wszystkich do kupowania oprogramowania z legalnych źródeł.

Co do wykształcenia, ukończyłem Uczelnię o profilu multimedia. Skąd taki kierunek, szkoła była na sąsiedniej ulicy na której mieszkam (na Warszawskim Bródnie) a że zajęcia odbywały się w weekendy więc się zdecydowałem, już wtedy pracowałem jako grafik w dosyć sporym wydawnictwie. Dzisiaj mam wrażenie ze zajęcia w Uczelni otworzyły oczy szerzej na całą branżę, ale zbyt wiele nie wniosły do zawodu grafika. Obecnie uważam że największy wpływ na rozwój ma chęć poszukiwania. Pamiętam zajęcia plastyki w szkole podstawowej za zbyt kreatywne prace otrzymywałem słabsze oceny, np. za rysunek domu z krzywym dachem otrzymałem oceną zaledwie dobrą (uwierzcie mi nie byłem zadowolony). Swoje prace z młodzieńczych lat trzymam do dzisiaj.


zestaw kredek

Twoja pierwsza praca?

Pierwsze CV, pierwsza rozmowa kwalifikacyjna i pierwsza praca jako grafik. No cóż nie miałem dużych wymagań finansowych (ze względu braku doświadczenia), dlatego szybko załapałem się do pierwszej pracy. Pracowałem w siedzibie biura podróży, przygotowywałem grafikę na potrzeby strony WWW (głownie banery), grafika do newsletterów, plakatów do placówek sprzedaży wycieczek (według przygotowanych szablonów). Do pracy zostałem wprowadzony przez przez grafika który odchodził z firmy (zapewne do lepiej płatnej pracy).

Proste kreacje graficzne przez osiem godzin - tak wyglądał mój dzień pracy. Ale to się szybko zmieniło, zaczął się czas wzmożonej pracy biura, dużo więcej obowiązków, musiałem nauczyć się kodowania w HTML i CSS aby samodzielnie przygotowywać newslettery (nowy obowiązek). Dodatkowo doszło nowe wyzwanie, zaprojektowanie logo i szaty graficznej nowego serwisu sprzedaży wycieczek oferty wielu touroperatorów. Trudność polegała na tym, że termin był napięty a ja miałem sporo innych obowiązków które na bieżąco musiały być realizowane. Wtedy dotarło do mnie to, czym jest praca pod silną presją, wywieraną głownie przez szefa i kierownika działu. Już wiedziałem, że szybko podzielę losy mojego poprzednika. Te kilka miesięcy które tam spędziłem, to była cenna lekcja.


praca w korporacji

Twój progres?

Doświadczenie trzeba wypracować godzinami szlifując swój warsztat aż w końcu przychodzi ten dzień że wydaje Ci się że już wszystko umiesz, w moim przypadku to przyszło naturalnie. Nawet nie pamiętam w którym momencie zająłem się grafiką wektorową, wykonałam kilkadziesiąt logotypów, dopiero wtedy poczułem zapach większych pieniędzy. Dobre logo musiało kosztować, inaczej klient nie był zadowolony. 5 tysięcy za logotyp dla kancelarii prawnej w tamtych czasach to było coś, a pracy miałem na dwa-trzy dni góra.

Wiesz jakie cechy powinien mieć dobry logotyp? Po pierwsze prostota, po drugie musi pasować do branży, po trzecie musi być czytelne jak ma 20x20 pikseli i jak ma 300x300 pikseli. Logo nie może budzić żadnych wątpliwości, np. przypominać coś czego byśmy nie chcieli. Kiedyś miałem klienta na logotyp, w logo maiły być podane dwa nazwiska. Wyszło idealnie lecz niezamierzenie dwa S spotkały się obok siebie, dokładnie jedno nad drugim, klient zażyczył zmian bowiem skojarzenia były dla niego oczywiste, dla mnie wtedy jeszcze nie. Jak sam widzisz doświadczenie uczy.


logotypy

Duża firma czy mała, w której Twoim zdaniem lepiej się pracuje?

W dużej mierze to zależy od zespołu i wyzwań jakie przed tobą są stawiane. Natomiast mi najlepiej pracowało się w dużym wydawnictwie, byłem grafikiem kreatywnym projektowałem okładki do dwóch tygodników i dwóch miesięczników. Jak łatwo można policzyć musiałem wykonać 10 okładek w miesiącu. Panowały tam jasne zasady i przejrzysty proces akceptacji mojej pracy. Wolny czas, a miałem taki poświęcałem na naukę.

Zahaczyłem także o agencję interaktywną, 5 osób w zespole. Zakres działalności był naprawdę szeroki. M.in. stron WWW, prezentacje, wizytówki, logotypy, reklama do prasy, reklama uliczna (bilbordy), grafika do wideo itd. Byłem tam t.zw. "wielozadaniowcem" (człowiekiem orkiestra). W okresie wakacyjnym jak było mało zleceń w ramach etatu kosiłem trawnik przed biurem.

Warto poszukiwać, rozwijać się, w Warszawie jest sporo możliwości nawet pracy poza etatem, pracować dla kilku firm, jak już masz doświadczenie i kilku pracodawców wie o Twoim istnieniu możesz im zaproponować układ pracy na akord i świadczenie usług w ramach działalności gospodarczej.

Zobacz co jeszcze na blogu:

data publikacji: 2020.02.06
tablica i lista celów
Planowanie kariery [BLOG]

data publikacji: 2020.01.27
czas na urlop ikona
Czas na urlop [BLOG]

data publikacji: 2020.01.24
warszawa śródmieście ikona
Kierunek Warszawa [BLOG]




Treść komentarza:
Podpis:
 
= (Wykonaj działanie)


avatar2020-01-29   Jan
Ech... pamiętam te czasy nauki z gazet, ja zaopatrywałem się w starsze magazyny w hurcie było dużo taniej. Computer Art kupowałem w podziemiach Dw. Zachodniego i był taki kiosk na Grochowie.

up