Do pracy rowerem czy hulajnogą?

data publikacji: 2020.02.03

Rok temu postanowiłem zamienić samochód na bardziej ekologiczny środek transportu do pracy. Mieszkam na Warszawskich Jelonkach (dla niewtajemniczonych jest to Bemowo) pracuję 4.5 km od domu przy rondzie ONZ. Jak widzicie sami, to idealna odległość do pokonania jednośladem (rowerem bądź hulajnogą).

Rower czy hulajnoga? Oczywiście jeden i drugi środek transportu ma swoje zalety i wady. Poniżej zrobiłem podsumowanie dla obu jednośladów.

Rowerem jeździłem do trzeciej klasy liceum (jak jeszcze nie było jeszcze ścieżek rowerowych), po 10 latach przerwy postanowiłem wrócić do roweru, przyczyn było kilka, m.in. chęć zmiany, większa mobilność, ukończona ścieżka rowerowa na odcinku Połowiecka, Wolska i Kasprzaka i dalej w kierunku Śródmieścia.

Rozważałem jeszcze kupno hulajnogi elektrycznej, przejechałem się e-hulajnogą, i spodobało mi się, ale w sumie jeszcze się nie zdecydowałem. Być może przeważyło to co napisałem poniżej.

Hulajnoga elektryczna.

Jak już pewnie wiecie korzystanie z głównie z e-hulajnogi dla wielu osób nie skończyło się najlepiej. Moja kuzynka która jest pielęgniarką w Klinice Chirurgi, już w połowie roku 2019 opowiadała o rozbitych głowach, złamanych nosach, wybitych zębach, o takich przypadkach słyszałem nawet od mojego stomatologa. To jeszcze nie koniec była mowa o połamanych żuchwach, pękniętych kręgach kręgosłupa, wstrząśnieniach mózgu, pękniętych czaszkach z uszkodzeniem oczodołu, i to wszystko po upadku z hulajnogi.


upadek z hulajnogi


Pomyślałem, jak to możliwe, że po upadku z hulajnogi są tak poważne urazy. Postanowiłem przyjrzeć się problemowi.
Poniżej wnioski, które powinny mocno zastanowić każdego użytkownika hulajnogi elektrycznej:

  1. Stan chodników i ścieżek rowerowych m.in. nierówności, uskoki, braki, małe kółka hulajnogi mają problem pokonać płynnie takie przeszkody.
  2. Szybkość 25 km/h, hulajnogi elektryczne rozwijają zbyt wielkie prędkości, zupełnie nie dostosowane do ruchu jaki panuje m.in. na stołecznych chodnikach.
  3. Brak ochrony głowy, niewielki procent osób korzysta z kasku rowerowego (w końcu to kask na rower).
  4. Stojąc na hulajnodze masz tylko dwa punkty podparcia (kierownica i podest), w dodatku podesty są bardzo wąskie, dużo łatwiej o utratę równowagi (w rowerze są trzy punkty podparcia kierownica, siodełko, pedały).
  5. Środek ciężkości na hulajnodze jest wysoko natomiast hamulce są nisko (im wyższa osoba to te proporcje są jeszcze bardziej skrajne), rozwijanie prędkości 25 km/h przy takich parametrach jest bardzo ryzykowne.
  6. Małe kółko, niewielka przeszkoda np. zadarta płytka chodnikowa może spowodować groźny dla zdrowia upadek.
  7. Jadąc hulajnogą trzeba mieć cały czas obie dłonie na kierownicy w innym wypadku gleba murowana (np. nie możemy sygnalizować ręką zmiany pasa ruchu.
  8. Podczas prób hamowania na mokrej nawierzchni hulajnoga bardzo łatwo wpadała w poślizg.
  9. Słaba widoczność, dla kierowcy samochodu użytkownik hulajnogi wygląda jak zwykły pieszy, rozpędzona hulajnoga na przejściu to większe ryzyko wpadnięcia pod auto.
  10. Brak edukacji i wiedzy (a także wyobraźni) na temat zagrożeń korzystania z hulajnogi, (ostatnio słyszałem coś w stylu: w końcu to tylko hulajnoga na tym jeżdżą dzieci).

I jeszcze na koniec treść wpisu chirurga z Warszawy na FB (z dnia 07.08.2019) który ostrzega przed korzystaniem z elektrycznej hulajnogi:

lekarz chirurg z Warszawy ostrzega przed korzystaniem z elektrycznej hulajnogi


Oczywiście nie sposób nie napisać o zaletach elektrycznej hulajnogi:

  1. Kompaktowy rozmiar, hulajnogę możemy zabrać ze sobą praktycznie wszędzie do metra, autobusu czy tramwaju, bez problemy zmieści się w bagażniku samochodu.
  2. Jazda hulajnogą elektryczną nie wymaga od użytkownika wysiłku (tak jak w przypadku roweru). Zalety - brak zmęczenia, użytkownik się nie zgrzeje się i nie spoci. To ważny argument gdy korzystamy z hulajnogi w dojazdach do pracy.
  3. Duża mobilność, radość i przyjemność z jazdy.


jazda na hulajnodze


Rower trekingowy.

Na ścieżkę rowerową, ulicę, chodnik, na górki i wzniesienia (bez żadnych podniebnych ewolucji), w teren do lasu, na dłuższą wycieczkę wybrałem rower trekingowy. Jak na razie w każdym z wymienionych terenów był testowany i sprawdził się bardzo dobrze.

Czym się kierowałem przy wyborze roweru?
Przygotowałem listę elementów które musiały być spełnione:

  1. Po pierwsze musiał być to rower trekingowy (uniwersalna konstrukcja).
  2. Dobry stan (szukałem roweru używanego).
  3. Aluminiowa rama.
  4. Amortyzator przedni.
  5. Tarczowe hamulce.
  6. Regulowany mostek kierownicy.
  7. Odpowiedni rozmiar ramy (w moim przypadku było to 19 cali).
  8. Na koniec rzecz bardzo ważna, rower musiał mi się po prostu podobać.
  9. Cena, szukałem czegoś używanego do 2 tys.

A tak się prezentuje mój rower, model: Merida Crossway 40-D model 2018. Oczywiście rower używany w bdb stanie kosztował 1299 zł. Odebrałem go na Mokotowie. Dodatkowo sprzedawca (miłośnik jednośladów) udzielił mi sporo cennych porad, m.in. jaki mam kupić kask, rękawiczki, zabezpieczenie, jakie są fajne aplikacje na telefon przydatne w jeździe rowerem i wiele innych.


rower trekingowy merida crossway


Takie piękne uliczki, t.zw. kocie łby mamy w bliskiej okolicy Fortu Bema. Ciekawostka, najwięcej takich brukowanych uliczek jest na Woli, do rejestru zabytków właśnie na Woli wpisano 22 ulice, natomiast w całej Warszawie jest wpisanych 61 takich ulic.

Rower to nie koniec wydatków, w co warto jeszcze zainwestować:

  1. Kask (musisz to mieć), zacytuję teks z niemieckiej reklamy społecznej odnoszącej się do bezpieczeństwa rowerzystów: "wygląda jak g***o ale ratuje życie", zabawny tekst, ale zapada w pamięć.
    Dobry kask musi kosztować, ze swojej strony mogę polecić producenta LAZER (sam kupiłem kask tej firmy), za około 150 zł można już mieć porządny kask rowerowy.
  2. Rękawice rowerowe, polecam Rękawiczki Żelowe Rowerowe firmy MARES model: SALTO (których sam używam), można je kupić za około 30 zł, idealne rękawiczki na jesień i wiosnę, a nawet na zimę.
  3. Lekka bielizna termalna (top i spodnie), przyda się na chłodniejsze dni, jak temperatura spada poniżej 5 stopni.
  4. Odblaski i oświetlenie (jak zamierzasz jeździć po mieście po zmierzchu nie wybieraj zbyt mocnego oświetlenia bo będziesz oślepiał innych rowerzystów, przechodniów i samochody).
  5. Zabezpieczenie, ja wybrałem zabezpieczenie Łańcuch AXA Cherto Compact 9mm (koszt około 130 zł z przesyłką), przecięcie takiego łańcucha wymaga sporo wysiłku. Więcej o tym łańcuchu i próbach przecięcia standardowymi nożycami na kanale użytkownika LockTube, link: YOUTUBE.
  6. Maska anty-smogowa z filtrem N99 (filtr z aktywnym węglem chroni przed pyłami zawieszonymi PM 2.5 oraz PM 10 m.in. pył węglowy i spaliny).


Zobacz co jeszcze na blogu:

data publikacji: 2020.01.27
czas na urlop ikona
Czas na urlop [BLOG]

data publikacji: 2020.01.24
warszawa śródmieście ikona
Kierunek Warszawa [BLOG]

data publikacji: 2020.01.21
grafik komputerowy
Wywiad z grafikiem [BLOG]




Treść komentarza:
Podpis:
 
= (Wykonaj działanie)


avatar2020-02-06   Kamil
Dzięki za polecenie własnie kompletuję mój wiosenny zestaw na rower, polecam wszystkim zrobić to teraz, bo jest jeszcze taniej (wiadomo zima). A rękawiczki na rower naprawdę świetne.

up